Robot AI z drukarką P11 XREC

Cześć!
Dziś nie będzie testu klasycznego aparatu drukującego na papierze termicznym (więcej o tej technologii przeczytasz w tym wpisie). Tym razem pokażę produkt marki XREC, czyli robota AI z drukarką termiczną, model P11.  

Czy nam się to podoba, czy nie, sztuczna inteligencja stała się dostępna dla każdego. To narzędzie jak każde inne i to my decydujemy, co z jej pomocą zrobimy. Oczywiście ma swoje wady i zalety, ale dziś nie o tym. Głównym bohaterem tego wpisu jest Robot AI z drukarką P11 XREC.  

Kupiłam go w sklepie SystemBank za 199,99 zł (to link afiliacyjny). Był to właściwie zakup w ciemno. Produkt miał opis, ale przed zakupem miałam jeszcze kilka pytań do sprzedawcy. Ponieważ był to nowy produkt, sprzedawca nie potrafił udzielić mi odpowiedzi. Doceniam jednak szczerość ;) W tej sytuacji postanowiłam kupić robota, przetestować go po swojemu i po prostu sprawdzić, co potrafi.  

Robot zapakowany jest w kartonowe pudełko, na którym znajdują się naklejki marki XREC. Jedna z nich jest jednak nieco myląca, ponieważ informuje, że urządzenie jest aparatem fotograficznym. Tymczasem P11 nie robi zdjęć.
W zestawie jest oczywiście robot w zielonym kolorze, trzy rolki papieru termicznego (jedna w urządzeniu), kabelek do ładowania oraz instrukcja. 
Urządzenie wykonane jest z plastiku o całkiem solidnej konstrukcji. Posiada ekran, na którym wyświetla się menu oraz generowane przez robota obrazki. Na górze znajdują się trzy przyciski: włącznik/wyłącznik, przycisk służący do wydawania poleceń oraz przycisk do sterowania menu. Robot ma również coś w rodzaju kółek, jednak są one tylko ozdobą. Urządzenie nie porusza się i nie jeździ. Po postawieniu stoi stabilnie i nie przewraca się.
Cechy urządzenia Robot AI z drukarką P11 XREC w skrócie:
Drukarka termiczna 200 dpi
Łączność: Wi-Fi 2,4 GHz
Współpraca z aplikacją iPrint
Akumulator: 1200 mAh
Style tworzenia obrazków: szkic, anime, kreskówka, malarstwo tuszem, proste rysowanie, "sztuka liniowa"
Dużo języków do wyboru, w tym język polski
Wymiary: 116 × 91 × 131 mm
Waga: 270 g
Dźwięki: są, nie da się wyłączyć

Żeby włączyć urządzenie, należy przez dłuższą chwilę przytrzymać przycisk włączania i wyłączania. Celowo piszę tutaj o „dłuższej chwili”, bo krótkie naciśnięcie nie wystarczy ;)  

Podczas pierwszej konfiguracji robota należy połączyć go z siecią Wi-Fi 2,4 GHz. Później urządzenie łączy się z internetem automatycznie. Cała konfiguracja odbywa się w aplikacji iPrint i jest bardzo prosta. Nie mam do niej żadnych zastrzeżeń. Aplikacja działa dobrze, jest łatwa w obsłudze i pozwala między innymi drukować obrazki z telefonu. Ma też kilka innych funkcji.  

Żeby wygenerować obrazek, wystarczy przytrzymać środkowy przycisk, a następnie głośno i wyraźnie podać polecenie, na przykład: „Narysuj mi aparat fotograficzny”. Po puszczeniu przycisku trzeba chwilę poczekać. Robot wyświetla wtedy komunikat „obraz jest generowany”, a w tle gra muzyczka, której niestety nie można wyłączyć.  

Po chwili na ekranie pojawia się ilustracja, która jest również drukowana na papierze termicznym. I wtedy dzieje się coś, czego zupełnie się nie spodziewałam. Robot zaczyna mówić dziecięcym głosikiem o wygenerowanym obrazku. A przynajmniej próbuje, bo jego wypowiedzi bywają dość chaotyczne i często nie mają większego związku z tym, co właśnie powstało. Kiedy pierwszy raz usłyszałam ten głosik, prawie spadłam z krzesła :D Jest to dość osobliwa funkcja i nie znalazłam możliwości jej wyłączenia. Z drugiej strony można się przy niej całkiem dobrze pośmiać, bo czasami robot mówi naprawdę zabawne rzeczy.  

Nie zawsze jednak dostajemy dokładnie to, o co prosiliśmy. Zdarza się, że robot wygeneruje coś zupełnie innego. Przykładowo zamiast foki na plaży stworzył mi kobietę rysującą słońce na piasku. Czasami nie uda mu się wygenerować niczego. W takiej sytuacji można spróbować ponownie i sformułować polecenie bardziej szczegółowo.  

Co ważne, wygenerowanego obrazka nie można zapisać w formie cyfrowej. Jedynym sposobem na zachowanie go jest zeskanowanie wydruku. Każda ilustracja drukowana jest również tylko w jednym egzemplarzu.  

W opisie produktu przeczytałam, że po wygenerowaniu obrazka nie da się zatrzymać druku. W praktyce udało mi się to obejść. Trzeba bardzo szybko nacisnąć przycisk służący do wydawania poleceń i od razu podać kolejną instrukcję. Wymaga to jednak refleksu i nie wiem, czy jest to szczególnie potrzebne. Obrazki są niewielkie, więc nie zużywają dużej ilości papieru.

Kilka wygenerowanych przeze mnie obrazków w stylu "szkic". Skanowałam starym skanerem.

Robot AI z drukarką P11 XREC przeznaczony jest dla dzieci od 6 lat. Ja uważam jednak, że nada się nie tylko dla dzieci, ale również dla wszystkich kreatywnych osób. Można się nim super bawić i tworzyć różne obrazki w kilku stylach. 

Często przy okazji tego typu sprzętów drukujących na papierze termicznym wspominam o zabawie. Ale właśnie na tym to polega. To urządzenie nie ma zastąpić aparatu fotograficznego, profesjonalnej drukarki czy ludzkiej wyobraźni. To po prostu zabawka, a ja bawię się nią doskonale. Mam ją dopiero od kilku dni, a stworzyłam już dwa ziny. 

Najbardziej nie podoba mi się dziecięcy głosik, który po wygenerowaniu obrazka zaczyna opowiadać o ilustracji. Moim zdaniem jest to zbędna funkcja, zwłaszcza że wypowiedzi bywają chaotyczne, pojawiają się w nich rzeczy, których nie ma na obrazku, a czasami robot mówi niepoprawnie. 

Wadą może być też brak możliwości zapisania wygenerowanego obrazka. Robot nie ma pamięci wewnętrznej ani miejsca na kartę pamięci, a ilustracji nie można również zapisać w telefonie. Mnie akurat bardzo to nie przeszkadza. Chyba już przyzwyczaiłam się do jednorazowych zdjęć ;) 

Podoba mi się również wygląd tego urządzenia. Lubię motyw robotów, więc jest to kolejny robot na moim biurku. 

Podsumowując, Robot AI z drukarką P11 XREC to dla mnie po prostu fajna zabawka dla kreatywnych ludzi.

Komentarze

Popularne posty